Jest jeszcze jedno miejsce, które odwiedziliśmy w Sagadzie, i które również zasługuje na to, aby o nim wspomnieć. Mowa o wodospadzie Bomod – Ok. Aby tam dotrzeć, ponownie korzystamy z usług Normana. Zawozi nas na miejsce jeepem i jest to przejażdżka co najmniej interesująca. Najbardziej zastanawiające są plamy krwi na podłodze naszego pojazdu i tekturowe …
podróże
Sagada – tam gdzie trumny wiesza się na skałach.
Sagada słynie z zawieszonych na skałach trumien. Jest to zwyczaj dość nietypowy i dla nas stał się głównym powodem, dla którego udaliśmy się w północne rejony wyspy Luzon. Na miejscu okazało się, że miejsca pochówku znajdziemy nie tylko na skalnych ścianach, ale również w jaskiniach i małych grotach. Chyba najważniejsze jest po prostu to, aby …
„Use your butt technique”, czyli spelunking z zaskoczenia.
Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że wybraliście się na wycieczkę do jaskini, myśląc, że przejdziecie się podziemną ścieżką i zobaczycie parę stalaktytów i ciekawych form skalnych, a zamiast tego wylądowaliście na czymś, co spokojnie można nazwać ekspedycją przez dziury i tunele, w dodatku bez żadnego zabezpieczenia? Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że pytacie pana z …
Batad Rice Terraces.
Do Batad Don Don zabiera nas już osobiście. Widać, że chodzenie nie należy do największych przyjemności w jego życiu, ale ze swojej pracy wywiązuje się znakomicie. Po drodze zatrzymujemy się dwa razy, aby z wysokości podziwiać wioski i ich pola ryżowe. Widoki są naprawdę piękne, a w dodatku opatrzone komentarzem naszego przewodnika. Dowiadujemy się bardzo …
Hapao Rice Terraces.
W Banaue dworca z prawdziwego zdarzenia nie ma. Z autobusu wysiada się właściwie wprost na ulicę, a tam już czekają naganiacze, którzy chętnie zawiozą nas gdzie tylko będziemy chcieli. O dziwo, my wysiadając z autobusu trafiliśmy wprost na Filipińczyka z moim nazwiskiem zapisanym na kartce. Ktoś faktycznie wcześniej kontaktował się ze mną mailowo w sprawie …
Filipiny – kraj miłych ludzi.
Dla naszego bloga nadszedł wielki i długo wyczekiwany dzień, kiedy to wreszcie pojawia się wpis o kraju innym niż Chiny! Za nami wspaniałe, dwutygodniowe wakacje na Filipinach i całe mnóstwo historii do opowiedzenia. Przed wyjazdem. Muszę przyznać, że przed wyjazdem byłam pełna obaw i zastanawiałam się, czy w obliczu wydarzeń ostatnich miesięcy, obraliśmy odpowiedni kierunek. …
Xiamen – spokojne i przyjemne zakończenie podróży.
Wizyta w Xiamen nie była planowana, ale okazała się bardzo przyjemnym zakończeniem naszej podróży po Chinach południowych. Miasto ma bardzo sympatyczną atmosferę i można wyczuć nadmorski klimat. Nie wiem, czy inni też tak mają, ale jak ja jestem nad morzem, to od razu czuję się jak na wakacjach i udziela mi się sielankowy nastrój. Uwielbiam …
Fujian Tulou – zwiedzamy zabytkowe domy ludu Hakka.
O Fujian Tulou pierwszy raz usłyszałam na slajdowisku Anny Jaklewicz, a później pogłębiłam swoją wiedzę na ten temat, czytając jej książkę pt. “Niebo w kolorze indygo. Chiny z dala od wielkiego miasta.” Nie ukrywam, że opis tych niezwykłych domów – twierdz oraz zdjęcia zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wydało mi się wtedy, że jest to …
Zobaczyć tarasy ryżowe.
Są takie miejsca na świecie i jest ich naprawdę wiele, które zapierają dech w piersiach, a ich wspomnienie pozostaje z nami już na zawsze. Czasami marzymy o jakiejś destynacji, gdyż wydaje nam się istnym rajem na ziemi, a później boimy się, że rzeczywistość okaże się gorsza od naszych wyobrażeń, jednak gdy tam docieramy, okazuje się, …
Daxu – wreszcie prawdziwie autentyczna wioska.
Przed wyjazdem do Guilin, zorientowałam się troszkę w temacie małych, antycznych wiosek w okolicach miasta. Jak się okazało, w promieniu kilkudziesięciu kilometrów jest ich całkiem sporo. Ostatecznie wybór padł na Daxu, głównie dlatego, że jest najbliżej, a mając w perspektywie jeszcze wiele godzin spędzonych na podróżowaniu, było to dla nas priorytetem. Nie wiem jak jest …









