W zeszłym roku mieszkaliśmy w Suzhou cztery miesiące, a w planach mieliśmy pięć kolejnych. Miasto prawie od początku podobało nam się bardzo i byliśmy zadowoleni, że trafiliśmy akurat tutaj. Centrum usiane jest zabytkowymi uliczkami i pięknymi kanałami, a klasyczne ogrody, z których Suzhou słynie, dają schronienie od zgiełku miasta. W odległości kilkunastu kilometrów są przepiękne …
Co jest tutaj inne, czyli 13 przykładów na to, co dziwi obcokrajowca w Chinach.
O tym, że w Chinach nie ma łatwo, pisałam już nie raz. Tutaj wszystko jest inaczej, więc trzeba dużo czasu żeby się do tego przyzwyczaić. Wydaje mi się, że normalne jest też to, że w zderzeniu z inną kulturą, więcej uwagi zwracamy na to, co nam się nie podoba i co nam przeszkadza, zwłaszcza, jeśli …
Szanghaj po raz pierwszy.
Trudno w to uwierzyć, ale przez rok mieszkania w sąsiedztwie Szanghaju, nigdy nie mieliśmy okazji faktycznie tam pojechać. Z Suzhou szybkim pociągiem można się tam dostać nawet w 25 minut, a z Hangzhou w około godzinę, ale nam jakoś nigdy nie było po drodze. Teraz wreszcie się to zmieniło. 10 kwietnia mijał rok od naszego …
Welcome to Hello Kitty Land.
Niedziela 21 lutego, to jeden z najdłuższych dni, jakie mieliśmy do tej pory w Chinach. Zaczął się wcześnie, bo już ok. 5-tej rano, skończył późno, a wydarzyło się tak wiele, że starczyłoby na cały tydzień. Przynajmniej na typowy chiński tydzień. Wstaliśmy tak wcześnie, bo o 8:15 mieliśmy być w centrum Hangzhou, gotowi do wyjazdu do …
Wiele twarzy Chin: Prowincja Hunan.
Większość naszego dotychczasowego pobytu w Chinach, spędziliśmy na wschodzie kraju, w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z największych i zapewne najnowowocześniejszych miast świata – Szanghaju. Posmakowaliśmy tutaj Chin, ale raczej tych bogatszych, bardziej rozwiniętych, z wyglądu przypominających Europę, czy USA. Bynajmniej nie przeszkodziło nam to w przeżyciu szoku kulturowego, gdyż momentalnie zauważyliśmy, że drapacze chmur i wypasione …
Fenghuang – turystyczna pułapka o pięknej twarzy, część II.
Inne problemy. Chciałabym, aby hotele były naszym jedynym zmartwieniem w Fenghuang, ale niestety tak się nie stało. Od samego przyjazdu do miasteczka, mieliśmy również trudności, żeby znaleźć coś porządnego do jedzenia w normalnej cenie. O ile w Hangzhou i Suzhou, a także innych miastach w kraju, często stołowaliśmy się w małych i skromnych garkuchniach, to …
Fenghuang – turystyczna pułapka o pięknej twarzy, część I.
Zdjęcia Fenghuang powalają na kolana, podobnie jak samo miasteczko, które nie ma sobie równych. To istne cudo, perła architektoniczna, rozkosz dla oczu. Bez końca można gapić się na przepiękne domy, z których część opiera się na palach, przechadzać wąskimi uliczkami albo przełamywać strach na mostach bez barierek. Dostępne do zwiedzania rezydencje, odkrywają przed nami ciekawe …
Piękna jaskinia i biedne salamandry.
Wizyty w Yellow (Golden) Dragon Cave w ogóle nie mieliśmy w planach. Wyjeżdżając na ferie zimowe, nie chcieliśmy się przemęczać, gdyż wciąż mieliśmy w pamięci wszelkie udręki związane z naszą wakacyjną podróżą po Chinach. Chcieliśmy jak najwięcej odpocząć i w związku z tym, zaplanowałam tylko cztery główne punkty programu (ostatecznie zrealizowaliśmy trzy), z zamiarem zostania …
Zhangjiajie – raj dla małp.
Zhangjiajie National Forest Park to wakacyjny raj dla ludzi, a także idealne miejsce do życia dla małp. Są tam ich tysiące! Ja miałam już kiedyś okazję zobaczyć te zwierzęta na wolności (podczas wizyty na Gibraltarze), ale nie w takich ilościach. Tutaj są wręcz na każdym kroku i jeśli zaczniemy się za nimi rozglądać, to szybko …
Zhangjiajie – raj dla ludzi.
Zhangjiajie National Forest Park spełnił nasze wszelkie oczekiwania, a nawet sporo poza nie wykroczył. Czasem mam lekkie obawy przed wizytą w miejscu, o którym od dawna marzyłam, bo boję się, że za bardzo je idealizuję i nie może być aż tak wspaniałe, jak sobie wyobrażam. W tym przypadku było jednak inaczej. Zhangjiajie to naprawdę raj, …
