Po ukończeniu szlaku Hadrian’s Wall Path, został nam jeden dzień na zwiedzanie i postanowiliśmy spędzić go w Carlisle. Jako że ja nigdy wcześniej nie byłam w Anglii (o dziwo), Carlisle stało się pierwszym miastem jakie odwiedziłam w tym kraju (nie licząc spaceru wzdłuż rzeki w Newcastle Upon Tyne). Kto by pomyślał?! Na pewno nie ja. …
Hadrian’s Wall Path – na nogach przez północną Anglię. Część 2.
Dzień 4: Once Brewed – Banks. Rano mogliśmy ogarnąć plecaki w recepcji, a nie w ciasnym namiocie, jak dotychczas, co było super odmianą. Wypiliśmy też kawkę, więc na szlak wyruszaliśmy z zupełnie inną energią. Oczywiście mieliśmy do przejścia ze dwa dodatkowe kilometry, ale po tak dobrym wieczorze i poranku, to nawet jakoś bardzo nam to …
Chiny we wspomnieniach.
O nadchodzącej, piątej rocznicy naszego powrotu z Chin myślałam już od dawna i wiedziałam, że zbliża się wielkimi krokami. Nie sprawiło to jednak, że w jakikolwiek sposób przywykłam do tej myśli. Cały czas wydaje mi się ona tak samo nierealna. Jakim cudem minęło 5 lat??? I jakim cudem jestem z powrotem w Polsce dłużej niż …
Karmøy – jednodniowa objazdówka po wyspie.
Ostatni pełen dzień w Norwegii poświęciliśmy na wycieczkę objazdową po wyspie Karmøy. Była sobota, Natalia miała wolne, można było zaszaleć. Przy śniadaniu ułożyliśmy plan zwiedzania i niedługo później byliśmy w drodze. Pogoda nie dopisała. Kilka razy złapał nas deszcz, w tym ze dwa razy tak, że kilka minut wystarczyło, żebyśmy byli cali mokrzy. Humory, w …
Haugesund i Skjoldastraumen – zamieszkać na fiordzie.
My na fiordzie zamieszkaliśmy zaledwie na kilka dni, ale nasza koleżanka Natalia mieszka tam już od trzech miesięcy. I to dzięki jej uprzejmości i zaproszeniu, mogliśmy chociaż troszkę zobaczyć i poczuć jak to jest. Przede wszystkim jest pięknie! To naprawdę niesamowite uczucie jeść śniadanie, pić kawę albo nawet oglądać serial, gdy tuż za oknem mamy …
Mroźne Jelitkowo, czyli Bałtyk zimą.
W grudniu postanowiliśmy zrealizować pomysł wyjazdu nad polskie morze zimą. Ciekawe, że pisałam o tym niedawno na blogu i tak szybko udało się to ogarnąć. Jak to często u nas bywa, doszło do tego w dużej mierze przez przypadek, no ale jednak. Aby mieć więcej rzeczy do roboty niż tylko patrzenie na lodowatą wodę, zdecydowaliśmy …
Górskie spacery minionego roku (2023).
Rok 2023 był dla mnie w pewien sposób przełomowy, gdyż wreszcie udało mi się wrócić na górskie szlaki, za czym bardzo tęskniłam. Zaczęło się od corocznej wyprawy w góry organizowanej przez firmę, w której do niedawna pracowałam. Grupą ponad 20 osób pojechaliśmy w Karkonosze na dwa dni. Było to cudowne doświadczenie i zaowocowało dłuższą znajomością …
The Best of 2023, czyli miejsca najpiękniejsze, najlepsze, najfajniejsze.
Za nami drugi rok podróży w nowym, trzyosobowym składzie, aczkolwiek zamiast podróży, chyba bardziej pasowałoby użyć określenia wypad, tudzież rodzinna wycieczka. Jak na razie nie możemy się pochwalić niczym spektakularnym i nasz powrót do wojaży przebiega dość mozolnie. Można powiedzieć, że odbywa się w żółwim tempie. Na rok 2023 mieliśmy całkiem sporo planów, ale niestety …
Weekend w Lublinie – zabytki, koziołki, artyści, sianokosy i inne atrakcje miasta.
Wszystkim osobom, które zapytały nas dlaczego pojechaliśmy do Lublina i co tam jest, mam do powiedzenia jedno – Lublin jest zajebisty! Szczerze mówiąc, sami byliśmy zaskoczeni, że aż tak. Chyba najbardziej urzekło mnie to, że pomimo tego, że trafiliśmy na spory event – Noc Kultury, przez co w mieście było dużo ludzi, to i tak …
Urodziwy Štramberk.
Pod koniec marca, ze względu na konieczność zmiany oryginalnego planu, wylądowaliśmy w małym, czeskim miasteczku o imieniu Štramberk. Śmiem przypuszczać, że jesteśmy jedynymi osobami na świecie, które wpadły na pomysł, aby w Štramberku spędzić aż pięć dni w celach turystycznych. Jeśli kiedykolwiek wpadniecie na podobny pomysł, to radzę sobie to przemyśleć, po czym zmienić rezerwację …
