To, że trafiliśmy do Alaminos, to spory przypadek. Jeszcze na dzień przed przyjazdem, nie wiedzieliśmy, że takie miejsce w ogóle istnieje. Z niewiedzy wyprowadził nas dopiero Polak, spotkany przypadkiem w naszym hotelu w Sagadzie. Jako że nie mieliśmy żadnego konkretnego planu na najbliższe dni, wieść o archipelagu stu wysp, rozbudziła nasze zmysły. Szybko i bez …
Luzon
Bomod – Ok, czyli wodospad, który jest ok.
Jest jeszcze jedno miejsce, które odwiedziliśmy w Sagadzie, i które również zasługuje na to, aby o nim wspomnieć. Mowa o wodospadzie Bomod – Ok. Aby tam dotrzeć, ponownie korzystamy z usług Normana. Zawozi nas na miejsce jeepem i jest to przejażdżka co najmniej interesująca. Najbardziej zastanawiające są plamy krwi na podłodze naszego pojazdu i tekturowe …
Batad Rice Terraces.
Do Batad Don Don zabiera nas już osobiście. Widać, że chodzenie nie należy do największych przyjemności w jego życiu, ale ze swojej pracy wywiązuje się znakomicie. Po drodze zatrzymujemy się dwa razy, aby z wysokości podziwiać wioski i ich pola ryżowe. Widoki są naprawdę piękne, a w dodatku opatrzone komentarzem naszego przewodnika. Dowiadujemy się bardzo …
Hapao Rice Terraces.
W Banaue dworca z prawdziwego zdarzenia nie ma. Z autobusu wysiada się właściwie wprost na ulicę, a tam już czekają naganiacze, którzy chętnie zawiozą nas gdzie tylko będziemy chcieli. O dziwo, my wysiadając z autobusu trafiliśmy wprost na Filipińczyka z moim nazwiskiem zapisanym na kartce. Ktoś faktycznie wcześniej kontaktował się ze mną mailowo w sprawie …



