Jak już wspominałam w jednym z poprzednich wpisów, do zwiedzania Bangkoku podeszłam na luzie. Zamiast ganiać po mieście od rana do wieczora, skoncentrowałam się jedynie na kilku ważniejszych zabytkach. Najpierw odwiedziłam The Grand Palace oraz Wat Pho, a następnego dnia zawitałam do Wat Arun. Niezbyt dużo, prawda? Poniżej kilka zdjęć z tych miejsc i moje …
swiatynia
Balagezong Scenic Area.
Balagezong nie było w naszym oryginalnym planie. Szczerze mówiąc, przed przybyciem do Shangri La, nie zdawałam sobie nawet sprawy z istnienia tego miejsca. Trafiliśmy tam przez przypadek, gdyż park, który chcieliśmy odwiedzić, okazał się zamknięty. Jak wyjaśnił chłopak z hostelu, w którym się zatrzymaliśmy, park będzie sprzątany przez rok, gdyż tego wymaga jego obecny stan. …
Songzanlin Monastery.
Na obrzeżach Shangri La znajduje się przepiękny klasztor tybetański – Songzanlin Monastery. Do złudzenia przypomina Potala Palace w Lhasie i dlatego też, nazywany jest The Little Potala Palace. Jego budowę rozpoczęto w 1679 roku. Udaliśmy się tam od razu po przyjeździe i byliśmy wręcz oszołomieni jego pięknem, położeniem, rozmiarem, ……… ogólnie wszystkim. Pierwszy raz mieliśmy …
Shangri La w rytmie ulicznych tańców.
Shangri La bardzo szybko awansowało na moje ulubione miejsce w Chinach. Naprawdę nie trzeba było długo czekać, zaledwie kilka godzin i już wiedziałam, że miejsce to jest inne niż wszystkie. Być może zmienię jeszcze zdanie, gdyż w przyszłym roku wybieramy się do Tybetu, ale póki co, Shangri La znajduje się na szczycie i z pewnością …
Dali Old Town, trzy pagody i jezioro Erhai.
W Dali spędziliśmy trzy dni i był to pobyt bardzo udany. Złożyło się na to wiele czynników. Po pierwsze, zatrzymaliśmy się w bardzo fajnym hostelu. Lokalizacja była znakomita, tuż naprzeciw bramy prowadzącej na stare miasto, obsługa mówiła po angielsku, a ponadto, serwowano przepyszne śniadania, głównie w zachodnim stylu, czyli z bekonem, chlebem, masłem itp. W …
Yunnan Experience.
Pod koniec lipca, nadszedł czas na nasze długo wyczekiwane wakacje, podczas których udaliśmy się do prowincji Yunnan. Po dwuletniej przerwie, postanowiliśmy bowiem, że czas na kolejną podróż po Chinach. Swoją drogą, zadziwia mnie, że mieszkamy w Państwie Środka już tak długo, że możemy mieć dwuletnią przerwę pomiędzy podróżami po tym kraju. Jest to dla mnie …
Subiektywny przewodnik po Hangzhou.
Hangzhou to jedno z kilku chińskich miast, które udało nam się do tej pory dość dobrze poznać. To tam przyjechaliśmy tuż po wylądowaniu w Chinach i to tam spędziliśmy dwa pierwsze tygodnie. To również tam, dane nam było mieszkać i pracować przez prawie pół roku (od września 2015 do lutego 2016). Nie czyni nas to …
Fengdu Ghost Town.
Po nocy spędzonej w Zhong i całkiem niezłym, hotelowym śniadaniu, udajemy się do Fengdu. Jest to drugi, a zarazem ostatni punkt naszego programu, podczas krótkiego, weekendowego wypadu, mającego na celu eksplorację Chongqing. Naprawdę dobrze trafiliśmy z miejscem zamieszkania. Okolice naszego miasta są istotnie niebywałe i obfitują w przepiękne krajobrazy i równie wspaniałe arcydzieła ludzkich rąk. …
Singapur – azjatycki ewenement.
Trudne początki. Singapur przywitał nas dość chłodno. Na przejściu granicznym wylądowaliśmy późno w nocy, więc wszystko było zamknięte. Nie było możliwości wymienić pieniędzy i nigdzie nie było bankomatu. Gdyby nie zapoznana rodzina z Indonezji, pewnie utknęlibyśmy tam na całą noc, gdyż nie mieliśmy przy sobie ani jednego singapurskiego dolara. Na szczęście przemiły ojciec rodziny zapłacił …
Batu Caves.
To, co zaskoczyło mnie w Batu Caves najbardziej, to fakt, że można tam tak szybko i łatwo dojechać. Na wycieczkę zaplanowałam cały dzień, a okazało się, że kilka godzin w zupełności wystarczy. Jeśli ktoś, tak jak my, zatrzyma się w Chinatown, to do Batu Caves może dojechać bezpośrednio, linią metra numer 1 (przystanek – Batu …









