To, że trafiliśmy do Alaminos, to spory przypadek. Jeszcze na dzień przed przyjazdem, nie wiedzieliśmy, że takie miejsce w ogóle istnieje. Z niewiedzy wyprowadził nas dopiero Polak, spotkany przypadkiem w naszym hotelu w Sagadzie. Jako że nie mieliśmy żadnego konkretnego planu na najbliższe dni, wieść o archipelagu stu wysp, rozbudziła nasze zmysły. Szybko i bez …
