Jak już wcześniej wspominałam, nasi sąsiedzi lubią sobie powiesić mięso na drzewie. Ostatnio robią to wyjątkowo często, co oczywiście nie umknęło naszej uwadze. Co więcej, okazało się, że do niedawna zauważaliśmy tylko to, co wisiało na wysokości naszych oczu, a tak naprawdę trzeba było patrzeć w górę. Otóż prawie wszyscy na naszym osiedlu, mają kolekcję …
Yinghe Jie – kwintesencja chińskiej ulicy.
Gdy pierwszy raz przyjechaliśmy na nasze osiedle w Hangzhou, przeraziła nas szarość oraz ewidentna wiekowość tutejszych zabudowań. Wszelkie obawy w związku ze standardem naszego mieszkania, jakie wtedy się pojawiły, wkrótce okazały się słuszne i z ogromnym niepokojem myśleliśmy o tych pięciu miesiącach, które mieliśmy tutaj spędzić. Wszędzie wokół powstają nowe bloki mieszkalne, prace na budowach …
Święta po chińsku.
Jadąc do Chin, cieszyłam się na te wszystkie egzotyczne święta i festiwale, które spodziewałam się tutaj zobaczyć. Myślałam, że po ulicach będą chodzić parady kolorowych smoków, a ludzie zakładać tradycyjne stroje. Myślałam, że zobaczę występy dzieci i usłyszę muzykę wykonywaną na starych, wymyślnych instrumentach. Wreszcie, spodziewałam się, że poznam historię tych wszystkich tradycji z pierwszej …
Mózg rozpływa się w ustach.
Naszym najnowszym doświadczeniem kulinarnym jest pochłonięcie świńskiego mózgu. W moje urodziny wybraliśmy się do pobliskiej restauracyjki z hot potem i poza takimi smakołykami jak krewetki, pierożki i przeróżne warzywa, wzięliśmy również wyłożony na sałacie mózg. Wyglądał jak mózg, a zatem nie zbyt dobrze, a już na pewno nie apetycznie, ale plan zrobienia czegoś nowego na …
Jingci Temple – buddyjska perełka Hangzhou.
Jingci Temple to nasze najnowsze odkrycie w Hangzhou i zdecydowanie jedno z ulubionych. O istnieniu tej świątyni wiedzieliśmy od dawna, gdyż widać ją znakomicie ze szczytu pagody Leifeng, ale na wizytę w tym miejscu, zdecydowaliśmy się dopiero tydzień temu. Na terenie świątyni, tradycyjnie, znajduje się kilka pawilonów. W jednym z nich zobaczymy ogromny, ok. 10 …
Liuhe Pagoda (Pagoda of Six Harmonies) i chińskie świątynie w miniaturze.
Liuhe Pagoda została zbudowana w 970 roku, w okresie panowania Północnej Dynastii Song, przez Qian Hongchu, władcę Królestwa Wuyue. Król miał nadzieję, że dzięki jej błogosławieństwu, uda się kontrolować fale przypływowe na rzece Qiantang. Poza tym, miała służyć do nawigacji. Podobnie jak w przypadku wielu innych pagód w Chinach, była później wielokrotnie remontowana i przebudowywana. W …
Chińskie przysmaki, część II.
Nasz zachwyt chińską kuchnią trwał około cztery miesiące, a później nastąpił kryzys. Okazało się, że naprawdę brakuje nam europejskiego jedzenia i przestało nam się chcieć wychodzić jeść na miasto. Dopóki byliśmy w Suzhou, nie mieliśmy jednak wyboru, bo wyposażenie naszej kuchni ograniczało się do małej płyty, która jak wtedy myśleliśmy, nie działała (teraz już wiemy, …
Wizowe zawirowania, klimatyczna świątynia oraz panorama, której się nie zapomina.
7 września wprowadziliśmy się do nowego mieszkania i spędziliśmy cały dzień na doprowadzaniu go do stanu używalności, a już następnego dnia, zupełnie niespodziewanie, zaczął się nasz kurs TEFL. Piszę niespodziewanie, bo co prawda dwa, może trzy dni wcześniej, zostaliśmy poinformowani, że będziemy mieć jakiś trening, ale szczegółów nikt nam nie zdradził. Myśleliśmy więc, że obejrzymy …
Nasze nowe mieszkanie, czyli co Chińczycy rozumieją przez przymiotnik ‘modest’.
W niedzielę, 6 września, pojechaliśmy do naszej nowej szkoły. Spotkaliśmy tam kilka ważnych osób, podpisaliśmy jakiś dokument, a później zabrano nas do mieszkania, które przez kilka kolejnych miesięcy, miało być naszym nowym domem. Mówiono nam, że apartament jest ‘modest’, ale nawet w najgorszych koszmarach nie bylibyśmy w stanie wyobrazić sobie tego, co tam na nas …
Przeprowadzka do Hangzhou.
Lipiec, ze względu na podróże, minął nam bardzo szybko. Wróciliśmy do Suzhou ciesząc się na zasłużony odpoczynek i planując długie leniuchowanie. Byliśmy naprawdę wykończeni upałem, tymi wszystkimi podróżami pociągiem i milionami Chińczyków, których spotkaliśmy po drodze. Marzyliśmy tylko o tym, żeby położyć się na naszym twardym łóżku i bardzo długo nie wstawać. Skończyło się na …
