W tym roku Chiński Nowy Rok wypadł później niż zazwyczaj, a co za tym idzie, drugi semestr był krótszy niż zazwyczaj. Aby odrobić straty, trzeba było poświęcić kilka dni wakacji. Ja ostatnie trzy lekcje miałam 29 czerwca (czułam się po nich jak po całym dniu orania w polu), dwa kolejne dni spędziłam siedząc bezczynnie za …
Luzhi – podróż do dawno minionej epoki.
Ku naszej wielkiej uciesze, Jin zaprosiła nas do swojej rodzinnej miejscowości, która znajduje się ok. godzinę jazdy samochodem od Suzhou. Pewnej niedzieli, razem ze swoim mężem i małym synkiem, odebrała nas spod szkoły i wyruszyliśmy na wycieczkę. Udaliśmy się do Luzhi, małego miasteczka, które jak się okazuje, jest dość znaną atrakcją turystyczną. Podobnie jak w …
Inna kultura, czy brak kultury?
Minęły dwa miesiące odkąd jesteśmy w Chinach. W tym czasie mieliśmy okazję poobserwować trochę Chińczyków i ich zachowanie w przestrzeni publicznej. Do pewnych wniosków doszliśmy już na samym początku naszego pobytu, a z kolejnymi tygodniami, tylko utwierdzaliśmy się w naszych przekonaniach. Generalnie, możemy zgodnie stwierdzić, że nie ma drugiego narodu, który by nas tak irytował …
Chińskie przysmaki.
Jeśli chodzi o jedzenie, Chiny zaskoczyły nas różnorodnością i mnogością wyboru. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że tutaj je się praktycznie wszystko i można się natknąć na najróżniejsze i zazwyczaj bardzo dziwne przysmaki, ale nie sądziliśmy (a przynajmniej ja), że prawie wszystko będzie nam smakować. Na początku podchodziłam do kolejnych dań z drobnym dystansem …
Mądry Polak po … szkole.
by Kasper Rosiak Już od jakiegoś czasu zbierałem się do napisania posta na naszym nowo-powstałym blogu. Niestety ciężko było mi znaleźć czas pośród tylu nowych obowiązków. Na szczęście znalazłem chwilę między jedną a drugą lekcją, aby przysiąść do pracowniczego komputerka i postarać się napisać coś z sensem. Piszę ‘komputerka’, ponieważ maszyna która ledwo co obsługuje …
Świątynie i budda z wielkim brzuchem.
Jest jeszcze jedno miejsce w Hangzhou, które udało nam się zobaczyć i któremu należy się zdecydowanie najwięcej uwagi. Mowa o dwóch świątyniach: Yongfu Temple i Taoguang Temple. Znajdują się bardzo blisko siebie, a idąc w ich stronę, mija się wykute w skałach rzeźby, których jest tam kilkaset. Żadne z nas nigdy wcześniej czegoś takiego nie …
Zwiedzanie Hangzhou.
Wszystkie nasze perypetie, problemy, przeprowadzki i szkoły zostały już opisane, więc teraz czas na trochę turystyki i przede wszystkim zdjęcia! Zacznę oczywiście od Hangzhou, gdyż było to pierwsze miasto w Chinach, jakie mieliśmy okazję chociaż troszkę poznać i pozwiedzać. Przed przyjazdem do Chin byłam bardzo podekscytowana faktem, że będziemy mieszkać akurat w Hangzhou, gdyż miasto …
Nasze mieszkanie.
Jak już wspominałam, od przyjazdu do Suzhou cała nasza czwórka mieszkała w hotelu. Odpowiadało nam to, bo warunki były jak najbardziej europejskie. Jedynym problemem było to, że nie mogliśmy zrobić prania. Simon któregoś dnia poszedł nawet szukać pralni, ale nie znalazł. W między czasie firma szukała dla nas mieszkania (dla mnie i Kaspra), a co …
Moja szkoła w Suzhou.
Po kilkugodzinnej podróży pociągiem znalazłam się w Suzhou. Klaus odebrał mnie z dworca i pojechaliśmy do hotelu. Przejażdżka trwała w nieskończoność, bo żaden z trzech obecnych Chińczyków nie znał drogi, a w dodatku kierowca nie umiał jeździć. Jechał kawałek do przodu, po czym znacznie zwalniał albo przyhamowywał i tak non stop, nawet jeśli nie było …
Krótka przygoda z Ningbo.
Na dworcu w Ningbo na szczęście ktoś na mnie czekał. Zach, bo tak miał na imię, zaprowadził mnie do samochodu, gdzie czekała dziewczyna o imieniu Mary i pojechaliśmy na kampus, gdzie miałam pracować i mieszkać. Nie wspomniałam o tym wcześniej, ale szkoła, która mnie wybrała to oczywiście ta “fancy”, w której, jak to wszyscy stwierdziliśmy, …
